|
Konkluzja jest taka: nie przyszedł na ślubowanie - cisza, nie zgodził się na przemarsz piłkarzy (zresztą w moim przekonaniu słusznie ) - cisza, chlapnął coś o kibolach - wielka afera. jakieś odwrócenie pojęć tu widzę. Trzeba było punktować go wcześniej za to co faktycznie można było uznać za szkodliwe dla Wisły a nie siedzieć cicho a podnosić wielkie larum jak walnął głupią wypowiedź na temat kibiców. Zwłaszcza, że akurat on słynie z durnych wypowiedzi.
|