kot napisał(a):

|
Ja nie akceptuje konfidenckiej Wisły i siedzenia na trybunach pośród agentów bezpieczeństwa. Przepraszam bardzo, ale nie tędy droga do demokracji i praworządności czy usunięcia zakazami ze stadionu, dzięki wystarczająco rygorystycznemu prawu oraz ogromnie drogiemu na stadionie monitoringowi, raptem kilkudziesięciu najwyżej - chuliganów bez zahamowań. To powrót do najgorszych praktyk komunistycznych i milicyjnych. Bednarz o to zabiega, więc nie jest nam po drodze w tej wersji Wisły Kraków Jacka Bednarza, któremu płaci za taką właśnie demolkę Bogusław Cupiał. Jest mi bardzo przykro, wyłącznie z powodu pana Cupiała, którego do tej pory szanowałem, najbardziej ze wszystkich Wiślaków, i chciałbym tak do końca świata go szanować za dzieła w Wiśle dokonane, ale on, mimo że mógłby mieć tysiące innych prezesów, wybrał prawdopodobnie na koniec dla Wisły, tak bardzo jej obcego i wrogiego człowieka. Nadzieja umiera ostatnia i oby nigdy nie umarła, czego sobie i wszystkim urodzonym z Białą Gwiazdą w sercu życzę, bo to że BG nigdy nie zaginie, wiedzą jej kibice, gdyż historia o tym mówi, że ani Hitler, ani Stalin rady nie dali, więc nie dadzą i inni
|
Rzadko się zgadzamy, ale w tym wypadku trudno aby było inaczej.
raindog napisał(a):

|
Ten fragment sugeruje, że SKWK kłamie w sprawie własnej odpowiedzialności w kwestii rac.
|
Nie. Zacytowany przez Ciebie fragment wskazuje tylko na to, że Bednarz uważał SKWK za władne zabronienia odpalania rac. SKWK mogło nie zgodzić się m.in. dlatego, że nie ma możliwości upilnowania wszystkich.
"Pragmatyzm" Bednarza polega na jak na razie na:
- nie wywiązywaniu się z obietnic
- zaostrzaniu konfliktu debilnymi wypowiedziami
- kreowania się na forpocztę walki z "kibolami".
Spójrzmy na sprawę realnie - skoro Jacuś zrobił SKWK w wała, to na co później liczył? I to przy założeniu, że SKWK przekonałoby wszystkich do akcji: "Chu tam derby, odpalimy piro z Zawiszą"

Z Zawiszą, bez kibiców gości.
Potrafisz sobie wyobrazić ludzi, którzy olaliby taki apel SKWK? Ja tak.