jerry.lii.lewis napisał(a):

Napisz mi tylko, bo nie chcę źle zinterpretować tego fragmentu -> piszesz tu o jego udziale w ustawkach
|
Może się wpieprzam między wódkę, a zakąskę...
Przypuszczam, że chodzi w głównej mierze o czasy początkowej działalności WSH. A były to czasy niezbyt dla nas ciekawe. Wjazdy starozakonnych pod kasy na Reymonta zdarzały notorycznie, a bywało, że na przystanku na Kawiorach strach było wysiąść. Żydki panoszyły się wtedy wszędzie. Nie wiem, w jakim jesteś wieku, ale być może nie pamiętasz czasów, kiedy spore grupy Wiślaków przemykały jak najszybciej Miechowską, by znaleźć się na stadionie, bo w jego okolicach stanie z barwami było obarczone sporym ryzykiem.
W takich właśnie okolicznościach zaczęła działać grupa, w której był Misiek.
Jestem daleki od propagowania stadionowej agresji, ale trzeba im oddać, że działali w bardzo trudnych dla wiślackiego kibica czasach i podjęli wtedy metody i reguły gry (skutecznie), które narzuciła kilka lat wcześniej ekipa z drugiej strony Błoń...
pozdr
OSC.N.