Z PS:
Cytat:
– Rozmawiamy od listopada i na razie nic. Staram się nie zaprzątać sobie tym głowy – mówi Miśkiewicz.
A jednak piłkarz teraz może opuścić klub z ul. Reymonta. – Wisła wciąż nie rozwiązała pewnego problemu związanego z jego transferem do Krakowa. Na rozwiązanie tej kwestii czekamy już blisko dwa lata – mówi Di Carlo. Bez tego nie będzie nowej umowy.
Miśkiewicz oczekuje podwyżki. W ciągu dwóch lat zrobił bardzo duży postęp. – Jestem pod wrażeniem, że sytuacja związana z kontraktem nie wpływa na jego grę. Próbujemy się porozumieć, ale rozbieżności wciąż istnieją – mówi prezes Wisły Jacek Bednarz.
|
Bednarz zamiast prowadzić wojny z kibicami zająłby się kontraktami graczy, bo w końcu obudzimy się z palcem w dupie.