|
Jest też druga strona medalu... Co się dzieje z piłkarzem z Polski, gdy wyjeżdża zagranice? "O. ku*** jak ciężko", "Przejebane treningi", goście wymiękają... Mały - wymiękł, Brożek - wymiękł, Klich - wymiękł, Sobiech - wymiękł itd. Przetrwali jedynie ci, którzy naprawdę coś sobą reprezentują Głowacki, Błaszczykowski, Kosowski itd. Z większością piłkarzy z Polski jest niestety coś za coś przygotujesz go szybkościowo - będzie zdychał po 20 minutach, przygotujesz go na to by wytrzymywał 90 minut meczu - straci na szybkości....
Choć tak dyskutujemy, że ten czy tamten stracił na szybkości to mi wydaję, że tak naprawdę żaden z nich tej mitycznej szybkości/dynamiki nie stracił:
- Brożek gra z kontuzją
- Donald - przyjrzyjcie się jak ustawia się na boisku, on sam dusi swoje atuty, np. pakuje sie w przepychanki 2vs zamiast szukać pojedynku na skrzydle...
- Sarki - tu się zgodzę, ze był pewien moment gdy przygasł i faktycznie był ślamazarny itd. Obecnie wygląda coraz lepiej i wygląda na to, że odzyskał swoją dynamikę.
|