|
Nie rozumiem już tego wszystkiego. Czyli gdyby nie incydent z latającymi racami to byłoby wszystko OK? Po derbach klub otrzymał stosunkowo łagodną karę. Pasiaki poprzez swoje autorytety pisały listy, później incydent z Ruchem, a teraz co rusz to trzęsienie ziemi. Jedno pismo, drugie pismo, dymisje i kupę smrodu. Cierpi Wisła, cieszą się hieny :(
|