Wyświetl pojedynczy post
speedfashion
Senior Member
 
 
Od: 01.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2944
Stary 12.03.2014, 01:29
Ze względu na spory ładunek wycieczek personalnych nie chciało mi się dokładnie czytać wszystkich postów. Przepraszam za to.

O tym, że jesteśmy w ciemnej dupie, nie trzeba nawet pisać. Mam tylko zamiar odnieść się do "brania odpowiedzialności za trybuny". W lipcu strzeli mi 15 lat na Wiśle - niby nic, tym bardziej, że najdalsze "wyjazdy" zaliczyłem do Sosnowca. Ale trochę jednak widziałem.

Kiedyś może było "mniej bezpiecznie" (chociaż nigdy nie ucierpiałem, nawet gaz rozpylany przez policję był całkiem miłym przeżyciem), ale to w skali makro. Teraz niby nie ma awantur, ale w węższej perspektywie na stadionie pojawia się znacznie więcej buractwa. Od razu zaznaczam, że określenie to nie dotyczy "bandytów z racami" - dla mnie to nie są bandyci (nawet po nieprzemyślanej akcji z soboty).
Buractwo to buractwo - takim burakiem może być pan Ryszard, ojciec trójki dzieci, może być nim też Adrian uczeń zawodówki. Buractwo ma to do siebie, że jak zechce rzucić np. zapalniczką w piłkarza, to rzuci. Jak zechce awanturować się o miejsce z biletu, to będzie awanturować się w taki sposób, że dojdzie do przepychanek. Z kolei jeśli będzie miało ochotę siedzieć, kiedy wszyscy stoją (zależy od specyfiki sektora, rzecz jasna), będzie tak długo manifestować swoje niezadowolenie, aż zaistnieje ryzyko mordobicia. Owo buractwo lubi także prowokować - gwiżdżąc na zawodników Wisły (jacy są, tacy są, ale bez przesady) lub krzycząc "hej, ....y, co wy robicie" pod adresem innych kibiców.Przykłady można mnożyć, ale jedno jest pewne - za takich ludzi NIKT NIE MOŻE BRAĆ ODPOWIEDZIALNOŚCI, bo oni sami nie są w stanie wziąć jej za siebie (chyba).

Dodam tylko, że z młodości pamiętam takie czasy, że jak "stary" (?) kibic powiedział, tak reszta robiła. Pamiętam mecz, chyba ze Stomilem (?), kiedy X nie dopingowała. Odezwał się sektor B, wystarczyło jednokrotne krzyknięcie "sektor B zamknij się" i był spokój. Tutaj przykłady też można mnożyć. A może się mylę i zawsze tak było. Zawsze jednak wydawało mi się, że rosnące chamstwo i tępota to znak nowych czasów.

Przepraszam za chaos, ale nie mam siły tego lepiej ułożyć.
Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie
Odpowiedz cytując