JEDREK76 napisał(a):

Faktycznie to ty co najwyżej w dupie byłeś i g...o widziałeś. Jeżeli jesteś z rocznika 83 to zapewne z Ojcem za rączkę chodziłeś na mecz, bądź z samochodu (jeśli Ojciec takowy posiadał) pod samym stadionem wysiadałeś. Z samego okresu drugoligowego mogę ci wymienić co najmniej kilka parchatych akcji w pobliżu naszego stadionu.
Dopiero żywsza reakcja młodych Kibiców i zorganizowanie się zniechęciły ich do tego.
|
No tak, miałem tyle lat co obecnie więkość tutaj piszących i co z tego

Piszę gdzieś że uczestniczyłem w zadymach
Sprowadzę Cię na ziemię... w czasach drugoligowych z PBW jeździło się busem w KILKADZIESIĄT osób jadąc przez żydowskie osiedle typu siemaszki... W przypadku mniejszej liczby był pieszy transport na zachód i tam w większej ekipie jechało się na mecz....
Tak więc każda osoba, każde osiedle miało/ma swoje historie piszę o zdarzeniach których bezpośrednio byłem świadkiem i NIGDY oklepu nie dostaliśmy tak więc ochłoń i nie siej złej propagandy....
Parchaci atakowały pojedyncze osoby lub niewielkie dużo młodsze grupy np. na przystanku za agh na alejach.. i co z tego

? Przed większą liczbą rówieśników uciekali w popłochu ...
Więc proszę skończcie PIERD.. takie głupoty bo potem parchaci czytają i cytują tutejsze gwiazdy o tym jak panowali a to UJA prawda.. chyba że gdzieś u was na wioskach, bo w moich okolicach czegoś takiego nie było..
JacobCFC napisał(a):

Człowieku, przecież Ruch robił co chciał rok temu, więc nie wiem czemu chcesz temu zaprzeczyć...
PS: Dla mnie osobiście mało atrakcyjne sportowe mecze są najlepsze, bo zawsze jest masa ludzi których kojarzę i którzy przychodzą niezależnie od wyników. Znajdź wpis kogoś poważnego z tego forum, który twierdzi że na C są sami fanatycy. Czekam
|
Byłem na meczu i sory, nie wiem o czym piszesz... nie spotkałem się z taka sytuacją a dotarłem na stadion od strony Błoń ....
EDIT:
JEDREK76 napisał(a):

|
to zapewne z Ojcem za rączkę chodziłeś na mecz, bądź z samochodu (jeśli Ojciec takowy posiadał) pod samym stadionem wysiadałeś.
|
sory nie mogę się oprzeć okazji: rozumiem, że ty przez całe miasto i osiedla żydowskie chodziłeś w barwach w pojedynkę, a na derby w 96 wchodziłeś w pełnym uzbrojeniu od strony hotelu cracovia
