Wyświetl pojedynczy post
Elefant
Senior Member
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2882
Stary 11.03.2014, 20:04
Jakby nie chodziło o Wisłę to bym się obśmiał do łez.
Trudno wyrobić sobie ocenę, bez znajomości projektów całej umowy, ale pokazane fragmenty są co najmniej dziwne.
Pierwszy zakłada praktycznie brak odpowiedzialności Stowarzyszenia, drugi nakłada na stowarzyszenie obowiązki, których nie mogą spełnić.
Rozumiem, że łysy jest kiepskim prawnikiem, bo jakby był dobry toby w Wiśle nie pracował, ale te gnioty to chyba mogą być niezłym przykładem dla studentów prawa na zajęciach pt. "Martwy i niewykonalny zapis w umowie".

Mniejsza z tym. Klub ewidentnie zmienił zdanie i nie chciał podpisać umowy o złotówce. Dlaczego ? Dużo teorii, mało danych. Ale nie chce mi się wierzyć by był to samodzielny pomysł Jacka B.
Generalnie obie (klub/kibice) strony mają coś za uszami.

Co teraz ?

W boksie jest tak, że jak jeden bokser nie ma siły a nie chce zwiewać do narożnika to przechodzi do klinczu. Wbrew buńczucznym wypowiedziom, z taktycznego punktu widzenia racowy spektakl, to był strzał w negocjacyjne kolano stowarzyszenia. Stowarzyszenie może przeprowadzić własnym siłami wiele wspaniałych akcji, ale w starciu z klubem czy innymi władzami ma szansę tylko w jednym momencie. Jak stanie za nim milcząca większość stadionu. Tak jak to miało miejsce w czasie ostatniego protestu. Ostrzelanie racami trybun sympatii stowarzyszeniu nie przysporzyło, nawet jeśli nie ono za nie odpowiada.

Spadek frekwencji jakiś będzie. Sądzę, że nie na tyle duży by zrobić wrażenie. Kraków to nie Warszawa, tu jest wiele kibiców, którzy chodzą na Wisłę dla Wisły. Nie dla sukcesów, dopingu, zrobienia sobie słitfoci czy zademonstrowania swojej nienawiści do sąsiadki.

Nad Kałuży i Łazienkowską widać opary gorącego powietrza. To kibice tamtych drużyn zacierają ręce z radości. Kto jak kto, ale oni doskonale wiedzą, że wewnętrzny konflikt to najlepszy sposób by pozbyć się rywala.

Trzeba to jakoś przetrwać. Robić swoje. Usuwanie się ze stadionu niczego nie zmieni a tylko pogorszy sytuacje Wisły. Atmosfera taka jak na Ruchu zapewne zagości na dłużej. Trudno. Czas leczy rany, pracownicy najemni odchodzą. Wisła zostaje. Po burzy zawsze słońce kiedyś wychodzi.
Odpowiedz cytując