Lukasz napisał(a):

|
Przekonujesz mnie do czegoś absurdalnego - ze SKWK nie ma wpływu na to co się dzieje na C a ten wpływ musi sobie wypracować i się 'dogadać'. Co ciekawsze według Ciebie miało to nastąpić dopiero po podpisaniu umowy z klubem.
|
Na jakim świecie żyjesz? SKWK ma wpływ na trybuny. SKWK nie ma i nigdy nie będzie miało narzędzi żeby kontrolować kilkutysięczny tłum. Zawsze może się trafić jeden czy drugi idiota. Co SKWK może zrobić, to właśnie dogadać się z grupami kibicowskimi (takimi jak ultras) i liczyć, że to będzie respektowane. Być może pod groźbą liścia od odpowiednich osób. To nie jest "absurdalne", to jest rzeczywistość. Jako ktoś kto pełni kierownicze funkcje dobrze wiem jak ważna i trudna jest komunikacja.
Napisali Ci wprost w oświadczeniu, które podobno przeczytałeś (w co coraz bardziej wątpię): nie mogą brać odpowiedzialności za losowe osoby, które być może nawet nie mają z nimi nic wspólnego (nie mam na myśli członkostwa, ale choćby czytania ich strony czy kontaktu z ogarniętymi ludźmi). Jakiś pijany gimbus rzuci achtunga i co - winne SKWK?
Jeżeli tutaj czegoś zabrakło, to koordynacji. SKWK nie powiedziało "nie róbcie tego", pytanie czy to w ogóle było jakoś uzgadniane. SKWK twierdzi, że nie. Rozumiem, że masz dowody temu przeczące...
Termin "ekscesy" użyty w oświadczeniu ma jednoznacznie negatywne konotacje, więc nie sadzę żeby komukolwiek było potrzebne Tak/Nie. To jasno wynika z treści.
Zapędziłeś się w kozi róg i próbujesz udowadniać, że SKWK nie przekazało jasno swojego stanowiska. Nie masz racji. Można wątpić czy napisali całą prawdę, ale tym razem trudno podważyć sens ich wypowiedzi.