O wiceprezesie TS Wisła, Piotrze Wawro w gazecie:
Cytat:
|
Został zatrzymany, gdy usiłował po pijaku zatarasować przed policjantami wejście do restauracji, w której mieli schronić się chuligani odpalający race w kierunku stadionu.
|
Jak to brzmi.. piszą jak o jakimś menelu, wyrzutku społeczeństwa..
Piotr Wawro, prywatny przedsiębiorca, właściciel Krakbetu, inicjator powstania fundacji im. Henryka Reymana, ze swoich pieniędzy w 100% finansuje futsalową drużynę Wisły, której w krótkim czasie udało się zdobyć wszystko co było do zdobycia, Mistrzostwo Polski, Puchar Polski, Superpuchar Polski.
A teraz najlepsze.. Piotrek siedzi wraz z żoną w restauracji, policja wtargnęła uzbrojona po zęby strasząc klientów, jego zatrzymanie miało miejsce o godz.
21.30!
.. a racę odpalono ok godz.
18:30
A więc dumna policja wpadła
3 GODZINY PÓZNIEJ do restauracji celem zgaszenia rac i wyłapania ludzi, którzy je odpalili.
Dobrze, że nie po tygodniu.
Do ku.rwy nędzy, przecież to jest chore. I niektórzy łykają te bajki.. nie do wiary.
Chuligani po 3 godzinach poszli do restauracji się ukryć (przed czym, przed kim, po co? jak policja nawet nie wie kto co odpalał i skąd tylko tak majaczą, żeby poprawić statystyki, jakby cokolwiek wiedzieli i mieli pojęcie to by od razu zareagowali i zatrzymali, a zatrzymano kogoś? nie, znalezli kozła ofiarnego w postaci Piotrka, który kulturalnie im wytłumaczył, że to teren prywatny. Policja była na tyle bezczelna, że przeszukała pod osłoną nocy pomieszczenia TS-u bez jej wiedzy), a Piotr Wawro (co widać na zdjęciu) to prawdziwy 170 kg zabijaka, który był dodatkowo na koksie i stanął w drzwiach (objętość klatki piersiowej to 4 metry co widać na zdjęciu) blokując wejście 20 policjantom. Pudzian i Hardcorowy Koksu to przy nim pikuś.