Wyświetl pojedynczy post
palikot
Senior Member
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2850
Stary 11.03.2014, 15:42
!!IRIVER!! napisał(a):Wyświetl post
Prawdę powiedziawszy spodziewałem się, że SKWK wyda coś mocniejszego, coś co będzie miało na celu skompromitować Bednarza i będą jakieś konkrety, dowody świadczące o tym, że Bednarz nie ma tu już czego szukać. Ale co się okazuje? Mamy focha, focha na cały świat. Sytuacja jest patowa, bez rozwiązania na ten moment. Oczekiwanie, żeby zwolniono Smudę? Hahaha, trener jest od trenowania, a nie układania się z kibicami.

Głowy Bednarza czy Pilcha prędzej lub później dostaniecie (bo stanowiska w polskim sporcie traci się w najlepszym wariancie co parę lat), ale nie sądzę by stało się to tak szybko, jak tego oczekujecie. Niestety dla SKWK, ale Bednarz robi w kwestii uporządkowania wewnętrznej sytuacji klubu więcej, niż by się komukolwiek mogło wydawać, co widać zarówno w marketingu klubu, wynikach sportowych, jak i powoli normalizującej się sytuacji finansowej. Nie ma podstaw, by Cupiał miał go zwolnić.

Mnie to wszystko nie zniechęci - pojawię się na kolejnych meczach, bez względu na to, co będzie działo się na trybunach.
Fragment:
Cytat:
Może warto byłoby spytać Pana Prezesa Bednarza dlaczego nie opowie mediom jak przed derbami prosił Stowarzyszenie aby zadbało o brak pirotechniki podczas meczu. Dlaczego nie opowie jak składał nam propozycję, że „jak będzie taka wola wśród kibiców to żeby odpalono race na meczu z Zawiszą, bo nawet jak wojewoda zamknie stadion na mecz z Podbeskidziem to nie będzie dużej straty finansowej z tego tytułu”? Czy Pan Prezes już o tym zapomniał? Czy może wstydzi się własnych słów?
A to reszta:

SKWK:
Cytat:
W związku z nasilającymi się atakami Prezesa Bednarza na Zarząd Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków, tak chętnie podchwytywanymi przez lokalne media, postanowiliśmy przerwać milczenie i przedstawić Wam, kibicom kilka faktów, o których warto wiedzieć oceniając aktualną sytuację.
Zacznijmy od „złotówki od biletu”. Przypomnijmy – akcję „złotówka od biletu” od początku prowadziliśmy jako oddolną inicjatywę kibicowską celem zdobycia funduszy na przedsięwzięcia, na które nas po prostu nie stać. Sztandarowymi przykładami są tu od lat wyczekiwane i obiecywane przez Wisłę Kraków S.A. muzeum, pomnik Reymana, czy akcje marketingowe i promowanie Wisły. Wiadomo nie od dziś, że klub od lat oszczędza na tego typu wydatkach, co odbija się m.in. w postaci marnej frekwencji na stadionie. Oprócz tego w naszych planach było odciążenie budżetu przeznaczanego na oprawy meczowe celem zwiększenia dofinansowań np. Wiślackiego Dnia Dziecka, Mikołajek, turniejów piłkarskich dla dzieci, czy wsparcia Polonii na kresach. Wszystkie te działania to nasze działania statutowe. Zbieraliśmy Wasze pomysły i Wasze poparcie. Podpisów udało się zebrać około 7000 i należały one do kibiców z całego stadionu, nie tylko trybuny C.
Pomysł polegał na tym, że kibice wyrażają zgodę na podniesienie cen biletów o złotówkę (odpowiednio karnetów o złotówkę za każdy mecz) – tak aby nie wpłynęło to w żaden negatywny sposób na sytuację finansową klubu a drugiej strony tak aby i kibice nie odczuli tej zmian.
Pomysł został przedstawiony na spotkaniu z właścicielem Wisły i uzyskał jego aprobatę. Co było dalej – pozostała formalna sprawa podpisania umowy między Stowarzyszeniem w Wisłą Kraków S.A. Sam pomysł „złotówki” nie był nowy – kilka lat temu obowiązywała podobna umowa, strony postanowiły więc wykorzystać poprzednią umowę. SKWK miało wziąć na siebie m.in. szereg obowiązków dotyczących tzw. marketingu sportowego. Oczywiście, w pewnym momencie rozmów padło pytanie – a co z karami?

Wzorem poprzedniej umowy wprowadzono zapis następujący:
„Wszelkie obowiązki o których mowa w ust. 1 Stowarzyszenie zobowiązuje wykonywać z najwyższą starannością. Stowarzyszenie zobowiązuje się dołożyć najwyższej staranności, aby kontrolować zachowanie Kibiców Wisły Kraków S.A. podczas wszystkich meczów rozgrywanych na stadionie Wisły Kraków, przy ul. Reymonta 22. W przypadku, gdy na skutek nienależytego zachowania Kibiców Wisły Kraków S.A., a w szczególności na skutek łamania zasad bezpieczeństwa na stadionie podczas trwania sportowej imprezy masowej, na Wisłę Kraków S.A. uprawnione do tego organy nałożą kary, Strony w dobrej wierze uzgodnią sposób i zakres w jakim Stowarzyszenie zobowiązane będzie do naprawienia szkód i pokrycia kosztów kar wynikających z zachowania Kibiców Wisły Kraków S.A.”
Powyższy zapis został zaakceptowany. Z jednej strony Stowarzyszenie miało brać odpowiedzialność za kibiców na całym stadionie a z drugiej wysokość ewentualnego zobowiązania miała być ustalana każdorazowo drogą negocjacji z klubem. Rozwiązanie sprawiedliwe? Obydwie strony uznały, że tak.
Dalszy przebieg negocjacji już opisywaliśmy. Rozmowy, które miały szybko doprowadzić do podpisania umowy ciągnęły się prawie 3 miesiące. W między czasie klub ustalił ceny biletów i karnetów. I co? Okazało się, że nie podniósł cen celem realizacji umowy z nami. W rozmowie Prezes Bednarz uspokajał jednak mówiąc, że to wewnętrzna sprawa Wisły jakie ceny ustali i że on jest Prezesem i on decyduje i nie ma o co martwić. W końcu otrzymaliśmy umowę gotową do podpisu. I co? Zamiast powyższego zapisu pojawił się taki:

„Wszelkie obowiązki o których mowa w ust. 1 Stowarzyszenie zobowiązuje wykonywać z najwyższą starannością. Stowarzyszenie gwarantuje, iż Wisła Kraków S.A. nie poniesienie jakichkolwiek negatywnych konsekwencji związanych z zachowaniem Kibiców Wisły Kraków S.A. podczas wszystkich meczów rozgrywanych przez drużynę piłkarską Wisły Kraków S.A, w szczególności gwarantuje, iż nie zostaną nałożone na Wisłę Kraków S.A. jakiekolwiek kary (w tym finansowe), bądź zakazy (w tym zakazy przeprowadzania imprez z udziałem publiczności) związane z zachowaniem Kibiców.Stowarzyszenie zobowiązuje się do pełnego naprawienia szkody (w tym utraconych korzyści) w majątku Wisły Kraków S.A. związanej z zachowaniem , w szczególności na skutek braku wypełnienia przez Stowarzyszenie zobowiązania wskazanego w ust. 3 powyżej.”
Czy widzicie różnicę? Demagogia stosowana przez Prezesa Bednarza, który mówi że negocjacje zakończyły się fiaskiem i było wszystkim przykro są po prostu kłamstwem. W ostatnim momencie do gotowej umowy klub wprowadził zapis, który skutkowałby finansową katastrofą. Ma meczu wyjazdowym ktoś rzuca achtungami – jest kara – kto płaci? SKWK. Na meczu wyjazdowym dochodzi do starcia między kibicami – jest kara – kto płaci? SKWK. Na meczu przy Reymonta pijany kibic z sektora H rzuca kubek z piwem na murawę – kto płaci? SKWK. Wojewoda zamyka stadion Wisły – kto płaci? SKWK ile? Wartość utraconych korzyści – czyli przewidywaną wartość wpływów z biletów, transmisji, itp. Czy znacie organizację, która podpisałaby tak skonstruowaną umowę? Mieliśmy wziąć na siebie odpowiedzialność za osoby i rzeczy, nad którymi nie mamy kontroli i możliwości posiadania tej kontroli. Wyraziliśmy swój sprzeciw i powrót do wynegocjowanej wcześniej wersji.
Próbowaliśmy jeszcze porozumieć się z klubem, pojawiały się wersje lekko zmodyfikowane – uznaliśmy, że maksymalnie możemy przystać na odpowiedzialność za trybuny B, C i D. Widząc, że fortel z nagłą zmianą stanowiska nie poskutkował i że jednak jesteśmy skłonni nadal negocjować, klub stwierdził, że w przystanie na warunek odpowiedzialności za B, C i D ale że musimy jeszcze w pełni odpowiadać za wyjazdy. Fakt faktem, często jesteśmy ich współorganizatorem z racji tego, że jesteśmy oficjalnym stowarzyszeniem kibiców ale to nie znaczy jeszcze, że mamy brać odpowiedzialność za każdego uczestnika wyjazdu! Zostało to zresztą zobrazowane w poprzednim akapicie.
Nagle nie było wiadomo z kim negocjujemy i co, Prezes już nie był Prezesem i nie decydował o niczym. Okazało się, że nikt nie może podjąć żadnej konstruktywnej decyzji w imieniu Wisły Kraków S.A. Ostatecznie ustaliliśmy termin, do którego czekamy na podpisanie umowy, a po jego upłynięciu dziękujemy za współpracę. Skończyło się na tym, że Prezes SKWK poinformował Prezesa Bednarza, że dziękujemy za współpracę, że nie mamy pretensji do niego osobiście ale przestajemy być jakimkolwiek łącznikiem klubu z kibicami.
Stało się więc jasne – klub zagrał tak aby umowy nie podpisać. Smaczku sprawie dodaje też fakt, że Prezes Bednarz wykorzystał przeciw nam fakt niepodniesienia cen biletów i przekazywał w spółce nieprawdziwe informacje o tym ile Wisła straci środków finansowych na umowie z SKWK. Jak widać, wpisuje się to bardzo dobrze w ostatnie działania Pana Prezesa.
Prezes Bednarz wypowiada się do mediów i atakuje Stowarzyszenie i jego Zarząd. Zarzuca nam działanie na szkodę klubu oraz kompromitację i oczekuje naszej dymisji. Podkreślamy więc ponownie – nigdy nie działaliśmy i nie będziemy działać na szkodę Wisły Kraków. Umowa dotycząca „złotówki” miała być swoistą formą samoopodatkowania się kibiców i miała przynieść w przyszłości wymierne korzyści zarówno dla rozwoju Wisły Kraków S.A. , Stowarzyszenia jak i każdego kibica Wisły Kraków.
Prezes Bednarz obwiania nas nagle za ekscesy, za które nie ponosimy odpowiedzialności i za zachowania części kibiców, na które nie mamy wpływu. Cieszy nas jednak fakt posiadania przez Pana Prezesa tak dobrego samopoczucia. Chcielibyśmy Panu Prezesowi przypomnieć, że Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków nie jest podległą mu jednostką. Nie Pan Bednarz decydował o wyborze władz SKWK i nie Pan Bednarz będzie decydował o ich odwołaniu.
Pomimo niezgodnych z faktami, fałszującymi rzeczywistość wypowiedziami Pana Prezesa, pomimo obwiniania Stowarzyszenia ze wszelkie wybryki kibiców, tak naprawdę Pan Prezes doskonale zdaje sobie sprawę, że SKWK nie prowadzi żadnej wojny z powodów niepodpisania umowy. Stowarzyszenie po prostu postanowiło wycofać się z udziału w organizacji meczów ekstraklasowej Wisły Kraków S.A., gdyż nie widzi możliwości współpracy z ludźmi pokroju Pana Prezesa i innych jemu podobnych.
★ ★ ★ WISŁA KRA KÓW ★ ★ ★ ★ ARMIA BIAŁEJ GWIAZDY ★ ★ ★

✪✪✪✪ ✰✰✰✰
Odpowiedz cytując