|
Niesamowite są te teksty "kumatych" o nie nazywaniu bandytów po imieniu. Race są spoko, ale pod warunkiem, że używa się je z głową, a nie rzuca na stadion czy murawę. Nie chce słyszeć tych idiotyzmów o prowokacjach, zawsze winna jest policja i prowokacje. Gdyby ktoś zginał (tak, pewnie nie od tej racy, ale można sobie wyobrazić taką sytuację) to wtedy co? Przylecicie z wieńcami klubowymi i będziecie spiewać piosenki o policyjnych prowokacjach i pilce noznej dla kibicow? Ci sami ludzie ktorzy by (hipoteteycznie) zabili/ciezko zranili drugiego człowieka? Kabaret.
Każda ze stron ma swoje argumenty, ale dalsze ciągnięcie tego nie ma sensu. Trzeba się porozumieć a nie zachowywać jak banda gówniarzy. Jak ktoś nie widzi problemu z akcją z soboty no to niestety nie ma o czym rozmawiać.
|