Don Donson napisał(a):

Nie wiem jak Wy, ale ja nie zauważyłem, aby Węgrzy jakoś specjalnie machali szabelką - ostatnio dogadali się z Ruskimi na biznes energetyczny (i to kto Orban!!!).
|
niestety w kwestii sąsiedztwa z ruskami nie możemy się porównywać z Madziarami z kilku powodów:
powód pierwszy i zasadniczy to taki, że ruscy uważają nas dalej za swoją geopolityczną strefę wpływów i to w bardzo ścisłym tego słowa znaczeniu.
Kura ni ptica polsza nie zagranica - oddaje to dokładnie mentalnośc ruskich w stosunku do nas i w dodatku są oni rozżaleni, że my jesteśmy takimi niedobrymi bachorami, którzy nie maja wdzięczności matuchnie za opieke i wyzwolenie spod faszyzmu.
Ta mentalność odbija się często na relacjach i z resztą jest wzmacniana agenturą, która ma się u nas świetnie. Złe samopoczucie może tu naruszyła likwidacja WSI - ale niech każdy zobaczy jakim to jest okupione poświęceniem - Antka osądza się od czci i wiary, robi z niego przygłupa błazna i szaleńca.
Moim prywatnym zdaniem ruscy mają dobrze rozlokowaną agenturę w każdym większym urzędzie w tym kraju ze skarbowymi włącznie.
powód drugi: to niestety balast historii, której nie zmienimy i nasze nastawienie do nich w zwiazku z powyższym. Nasze podejście do ruskich będzie zawsze inne, niż Madziarów a uświadomiłem to sobie będąc w Budapeszcie pod parlamentem. Otóż niedaleko od niego stoi - u nas rzecz nie do wyobrażenia a tam stoi - obelisk ku czci żołnierzy radzieckich. Ja sobie nie wyobrażam, żeby pod naszym parlamentem cos takiego stało i to boli rusków bardzo o czym wspomniałem wyżej.
Ale jak podeszli do tego Madziarzy i Orban? Pomnik sowietów stoi - ale jakieś 20 metrów dalej jest pomnink idącego Regana w kierunku tego pomnika tak jakby mówił - idę po was
-
http://www.rp.pl/artykul/680867.html
I wydaje mi się, że tego już się nie zmieni.
Popularne jest i było powiedzenie -jak świat światem Polak Niemcowi nie będzie bratem.
Nie wiem, czy to powiedzenie jest bardziej aktualne do Niemców czy właśnie do Rusków