funkykoval napisał(a):

Akurat to zdjęcie to nie jest żaden fake - raca padła za krzesełkiem i zapaliła się, a gość, który tam siedział wyszedł z meczu razem z kilkuletnią córką natychmiast. Dlatego "tylko" nadpalona jest część oparcia. 20-30 cm i dziecko przyjęłoby to pewnie na klatę, wtedy mielibyście się Panowie czym chwalić. Byłem 10 metrów dalej i widziałem. Inna raca płonęła na dach stadionu nad nami.....
Po takich wyczynach cała masa matek z pewnością natychmiast wyśle swoje dzieci na mecz Wisły bez żadnych obaw...
|
Chyba jednak nie do końca, bo jest to zdjęcie z sektora E22.