Lukasz napisał(a):

Może i tak może i nie.
Widzisz, szczerze mówiąc byłem tylko dwa razy w tym sezonie (Legia, derby) ale zrobiłem to z głową, na korzyść klubu. Nie byłem więc sam - w sumie na te dwa spotkania kupiłem 10 biletów. Moja inicjatywa, moja organizacja (łącznie z wyrobieniem kart kibica). Jeśli ja nie idę to nikt z tych 'pikników' nie idzie. Jak sobie policzysz to klub uzyskał przychód w wysokości ok 500 zł - czyli tak jakbym wykupił karnet na C na 4 rundy. Sprytne prawda? W prostej linii - jest kilka powodów dla których sporo osób w klubie 'zapłacze' za tymi co dobrze czują się w operach, jeśli ich nie będzie.
|
Może i tak może i nie
Po pierwsze większość ludzi z jakimi ja mam styczność na Reymonta, przychodzi dla dopingu, atmosfery, opraw, bez względu jakie Wisła zajmuje miejsce w lidze. W mniejszym stopniu, interesuje ich gra piłkarzy chociaż każdy by chciał żeby Wisła wygrywała każdy mecz. Oni nie przychodzą dla trenera, piłkarzy, wyników tylko dla Wisły.
Po drugie Ty, przyprowadzając 10 osób na te hitowe mecze pewnie zapewniałeś ich, że będzie doping, oprawa i super atmosfera- myślisz, że gdyby tego brakło ludzie też tak chętni przychodziliby na mecze widząc poziom polskiej ligi i umiejętności naszych piłkarzy ?
Dlatego uważam, że jeżeli klub nie dogada się z kibicami stracą obydwie strony.
Co do zbiórek- kiedyś były podawane wyniki po każdym meczu to najwięcej wrzucał sektor C.
PS: Osobiście nic nie mam do "pikników" tylko nie mogę zrozumieć jak komuś może przeszkadzać ta złotówka od biletu ? Chcemy Wielkiej Wisły- kibicowsko i na boisku czy następnego podziału i bojkotu ?