Charlie napisał(a):

|
To każdy komu przeszkadzają race na murawie musi być zwolennikiem teatru na stadionie? Doping spoko, wulgaryzmy też, race ok, ale w momencie kiedy zaczynamy działać na szkodę własnego klubu, to zostaje przekroczona pewna granica i nie widzę nic dziwnego w tym, że większości kibiców to przeszkadza. Mnie bolą podziały wśród kibiców naszego klubu, ale podejmując tak radykalne działania, Skwk samo do tego dąży. A potem pewnie będzie zdziwienie, że są postrzegani jako kibole, a nie ludzie organizujący sporo pozytywnych akcji.
|
A rozumiesz do jasnej cholery co inni piszą?
Ile razy można pisać, że nie wylądowały sobie od tak, bo SKWK się nudziło.
Race wylądowały na murawie bo na kilka godzin przed meczem Bednarz odwrócił kota ogonem i postawił niemożliwe do przyjęcia warunki o wzięciu odpowiedzialności za imprezę przez Stowarzyszenie.
Wziąłbyś odpowiedzialność?
Bednarz sprzedał karnety, przez całą poprzednia rundę nie odpalaliśmy piro w ramach umowy?
I co? Gówno. Zakpili sobie z SKWK, teraz się odwdzięczyło. Jeszcze niezrozumiałe? Mam namalować?