palikot napisał(a):

Tak, bo dżentelmeni dotrzymują umów.
A ci co nie dotrzymują muszą czuć, że nie rozmawiają z bandą szczeniaków, tylko z poważnymi ludźmi, których wolą jest, aby ciągnąć klub marketingowo do góry.
|
Nooo, race z poza stadionu dodały SKWK powagi, że hej


Cytat:
Niestety, próba szantażu w postaci przerzucenia odpowiedzialności na SKWK jest zwykłym chujstwem.
Logika w tym jest taka:
Damy wam rozwijać klub marketingowo, jak odpowiedzialność za błędy w ustawie o imprezach masowych weźmiecie na siebie...
Dialog iście na równych zasadach nie żałując szacunku dla drugiej strony 
Alegoria jaka przychodzi mi do głowy w tej chwili jest taka (Myślę, że WISLAZWE się nie obrazi ): "my wam damy złotówkę, jak zrobicie nam laskę"
Tyle w tej sprawie.
|
Oczekiwanie, że stowarzyszenie weźmie odpowiedzialność za swoje działania na stadionie to szantaż nad szantaże

. Bo poważni, dorośli ludzie charakteryzują się tym, że nie biorą odpowiedzialności za swoje działania - to przecież wiadomo

Bednarz po prostu nie chce finansować (pośrednio czy bezpośrednio) akcji, za które potem klub płaci kary - takie to dziwne

?
Biorąc pod uwagę, że klub, jeśli płaci kary to zawsze (!!!) za to co na C się dzieje (jek się mylę to proszę o przykłady), to zrozumienie stanowiska klubu jest proste i klarowne.
Kto z krytyków Bednarza dałby swoje auto pijanemu kumplowi wiedząc, że jak tamten spowoduje wypadek (co nieraz już zrobił) to właściciel auta za to zapłaci
