|
Boki obrony dosyć solidnie, nałapali fauli głównie ze względu na błędy środkowych w grze wysoko, które wymuszały na bocznych przerywanie akcji "za wszelką cenę". Minus dla Pietii za bardzo głupią kartkę i podanie do Kuświka. Dudka jak już centruje, to niech centruje ostro, a nie rzuca balony.
Zaskakująco - z pary stoperów zdecydowanie słabiej wypadł Bunoza. Tak Nalepa, też miał trochę błędów, dużo piłek wybijał na oślep, ale dał radę, a Bośniak nie wyglądał wcale lepiej pomimo większego doświadczenia, w dodatku kilka razy obciął się przy wyjściach do przodu. Brak Głowackiego najbardziej było widać jeśli idzie o utrzymanie się przy piłce. Z Głowackim jeżeli odzyskamy piłkę, to staramy się ją wyprowadzić, bez Głowackiego była wybijanka.
Rozczarowujący środek pola. Chrapek miał zrywy, szczególnie pod koniec meczu, ale ten chłopak musi być widoczny przez dłuższy okres w meczu, nie może się chowac przed grą. Stilić słabo - 1 kontakt na 5 genialny, ale pozostałe 4 to proste straty. Garguła jak to Garguła - aktywny, ale w jednej akcji piłka słucha go bardziej, w drugiej mniej. Stjepanović miał kilka niezłych zagrań, ale brak szybkości poważnie zmniejsza jego przyfatność jako fałszywego skrzydłowego, bo czasem brakuje go w defensywie.
Guerrier bezużyteczny.
Brożka trudno nawet oceniać, bo większośc jego kontaktów to próby strącenia / opanowania kolejnego wybicia. Normalne akcje raczej do niego nie docierały.
W defensywie mieliśmy dwa problemy.
1 - brak zgrania, który zabolał przy bramce, wiele decyzji można było tam podjąć inaczej, ale wymagało to przekonania co do tego, że partnerzy się dostosują.
2 - brak zatrzymania w drugiej linii - zbyt wiele strat następowało z dużą liczbą piłkarzy przed linią piłki, a organizacja w defensywie wobec braku zgrania nie była mocna. W efekcie albo Ruch łatwo zdobywał przestrzeń po przechwycie, albo obie drużyny grały w dwa ognie przez linię środkową.
W ofensywie też mieliśmy dwa problemy.
1 - brak spokoju w początkowych fazach rozegrania, dużo piłek rzucanychy na hura albo w ogóle bez pomysłu
2 - brak skrzydeł. Z jednej strony brak poważnych akcji oskrzydlających i wymuszone pseudo-wrzutki, które nie stanowiły żadnego zagrożenia. Z drugiej strony nietworzenie alternatywnych źródeł zagrożenia, co bardzo wydatnie pomagało niebieskim w kasowaniu naszych akcji w strefie środkowej.
Ruch nie zagrał niczego szczególnego, ale były solidny i zdecydowanie lepiej radził sobie środku pola, więc kontrolował przebieg meczu i choć nie zrobił nam jesieni średniowiecza, to wygrał zasłużenie.
|