|
Absolutnie zasłużone zwycięstwo Ruchu, który zagrał bardzo zespołowo, solidnie. Nie martwi mnie strata trzech punktów, ale absolutnie zasmuca mnie styl, jaki prezentujemy w tym meczu i to po raz kolejny. Wszyscy zawodnicy z pola poza Głową, Pietią i Gułą zaliczyli zjazd formy. Ten mecz nie przegraliśmy z Ruchem tylko sami ze sobą. Na naszym boisku goście byli od nas lepsi w każdym aspekcie gry. Byli lepiej przygotowani fizycznie, piłkarsko i mentalnie. My graliśmy, jakbyśmy nie wierzyli w sukces i od poczatku grali na 0-0. A nas nie było ani z przodu, ani z tyłu. Pawła Brożka szanuję. Ale w tej formie gość powinien grać w rezerwach żeby trafić do bramki w jakimkolwiek meczu. Nasza najsilniejsza broń czyli środek pomocy nie broni! Jest wielka dziura, w którą Ruch wjeżdżał jak w masło. Brakowało asekuracji, pomocnicy szli "na raz", Ruch często atakował nas w przewadze. W ten sposób budował pewność siebie w tym meczu. Nalepa nie nadaje się do gry na tym poziomie, a przynajmniej na stoperze. to cud, że straciliśmy przy nim tylko jednego gola. Jest powolny, mało przewidujący i źle ustawiający się. Czarne skrzydła nie istnieją. Mamy na teraz około 5 zawodników do posadzenia na ławkę, ale muszą grać bo nie ma kto za nich wejść. Pytanie: dlaczego zaliczyli taki zjazd formy? Nie ma dla mnie żadnej racjonalnej, logicznej odpowiedzi poza tym, że ktoś ich źle przygotował do tej rundy.
Nie rozumiem, dlaczego piłkarze i wielu z nas uważa, że mecz z Legią jest najważniejszy. Przecież to są te same trzy punkty co dzisiaj i co możemy zdobyć z Zawiszą i każdym innym zespołem! Co to mecz za tydzień decyduje o mistrzu? Z resztą w tej formie walnąć nas może absolutnie każdy.
Wszystkie drużyny podostrzają grę przeciwko Wiśle. Wiedzą, że u nas raczej techniczni goście i nie za mocni fizycznie więc i na Lechii i na Ruchu jest press i gra kontaktowa. Sędzia dzisiaj gwizdał absolutnie wszystko czy trzeba było czy nie. A faul przy wolnym na bramkarzu, który się wpieprzył w naszego zawodnika to było jedno z wielu przegięć. No i Baszczu w roli komentatora, którego niebieskie serce chciało wysłac Dudkę do szatni już w pierwszej połowie i zaklinał kartkę dla Bunozy. Obiektywizm 0/10.
Ostatnia rzecz jest taka, że niestety nie mamy szczęścia. Dzisiejsza akcja z 90 minuty była tego przykładem. Brozio nie umie przyjąć piłki w jednym tempie od razu do strzału. Jak strzelamy to w bramkarza, poprzeczkę, generalnie musielibyśmy grać jeszcze z 2 godziny żeby strzelić gola. Gdzieś nasz ofensywny mechanizm się zaciął. Gramy powoli, schematycznie, bez błysku i bez przekonania, pewności siebie. Jak nie jesteś w formie to są problemy z najprostszymi rzeczami, stąd cztery sytuacji bez gola i szczególnie ta ostatnia pokazuje, w jakiej Wisła jest formie.
Tu nie chodzi o Legię. Tu chodzi o przyszłość tego sezonu. W tej formie będziemy w drugiej części ósemki, a szkoda, bo zaniżać poziom tej ligi to naprawdę sztuka.
Do what you mean and mean what you do.
|