JEDREK76 napisał(a):

Tak to była zewnętrzna ingerencja, ale nie znaczy to, że w ten sposób mamy usprawiedliwiać każdą kolejną. Być może wkrótce przyjdzie czas na Górny Śląsk, bądź Przemyśl o którym wspominałeś. Także wówczas wyskoczysz z argumentacją "A Kosowo..."
|
Dobra - w takim razie darujmy sobie argumenty w stylu - bo umowa budapesztańska, bo to terytorium rezunów itd, itp. To są zupełnie głodne kawałki jak te z sankcjami wobec ruskich.
Nazywajmy rzeczy po imieniu - Putin nasz wróg, (w tym wypadku wróg naszego wroga nie jest przyjacielem) i dlatego powinien stamtąd wymiatać czym prędzej.
Problem polega jednak na tym, że niemce powiedzą ; jawohl. Aber my kasę robić z Ruskami, Ruskie to nie nasze wrogi.
A Żabojady powiedzą - a my sprzedajemy broń i okręty Putinowi i mamy kupe kasy i dlatego to nie nasz wróg.
Niemcy na Śląsk zaczekają - nie bój - czekali 70 lat, to jeszcze te 20 dadzą radę.
A my co mamy na naszą obronę?
Poparcie rozbioru Serbii/Kosowa i nasze wojska w Iraku - Putin ma kolejny argument przy następnych ankesjach
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43