|
Rozpędźcie się i jebnijcie głową w ścianę. Daje sobie rękę uciąć, że gdyby taka sytuacja miała miejsce u nas na stadionie, to 90% reszty stadionu darłaby mordy "Jazda z ....ami, Wisełko jazda z ....ami".
Jaga była mocna tylko do momentu, aż Legia nie rozwaliła ogrodzenia, chyba liczyli, że skończy się na spinaniu zza pleksy.
Bardzo dobrze, że dostali taki oklep za rzucanie achtungów w dzieci, a głownie za bratanie się z ruskimi ....ami.
PS: Mam nadzieje, że takie wydarzenia nauczą wszystkich, by tonować alkohol w podróży na wyjazd, bo nie wiadomo kiedy będzie trzeba podjąć walkę, a jak połowa ludzi na wyjeździe ledwo stoi na nogach, albo ledwo może utrzymać powieki na oczach, to potem taka sytuacja może spotkać nas.
|