Wyświetl pojedynczy post
rafkur
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 10.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#80
Stary 03.03.2014, 09:57
Co do dyskusji o armii: Odbywałem służbę w 2000 r. To był SPR ale ze względu na specjalizację i na szykowane potencjalne stanowisko miałem możliwość dowiedzieć się więcej.
Na szkoleniu unitarnym miałem 4 strzelania z kałacha ( słownie 4). Wystrzeliłem jakieś 50 nabojów. Tak wiem, żałosne ale na więcej armia nie miała kasy. Poborowi z zasadniczej wystrzelili jakieś może 80. My mieliliśmy dodatkowo strzelania z P-83 - chyba 4 x po 5 nabojów. To jest najmniejszy problem. Strzelać jakoś tam potrafię, kałach mnie nie przeraża a nawet ze względu na moc rajcuje.
Po przeniesieniu do Krakowa miałem okazję poznać jak wygląda wyszkolenie naszego desantu z tamtego rocznika ( Rząska, Wrocławska) i parę innych jednostek.
Roczniki z którymi miałem do czynienia nie oddały ani jednego skoku ze spadochronem! Dowódca jednej z kompanii w Rząsce powiedział mi podczas jednej rozmowy: Panie podchorąży, ja mam w kompani 45% idiotów i 45% kalek. Jedni nie potrafią się podpisać inni nie potrafią się 2 x podciągnąć na drążku.
To jest obraz poborowych z 2000 roku. Mówimy o bądź co bądź jednej z elitarnych jednostek WP.

Gdyby przyszło do wojny to bardziej liczyłbym na aktualnych 50 latków, niż na aktualnych 35 latków. Tamci faktycznie przeszli jakieś szkolenie. Ci ostatni z obowiązkowego poboru nauczyli się jak ktoś napisał ścielić łóżko, zamiatać podwórko czy polerować "rejony".

Po przejściu do rezerwy 2 x byłem wzywany na strzelania. Podczas drugiego takowego, na strzelnicy stałem obok przyszłego pana podporucznika, który nie potrafił naładować magazynku do swojego pistoletu! Jak już jakiś sierżant zawodowy mu naładował to strzelał tak trzęsącymi się rękoma, że wszyscy spierdalali za jego plecy żeby nie zaliczyć. Przyszły pan oficer i jego oficerskie P83..... Przecież on na 99% nigdy wcześniej nie widział pistoletu. Jeżeli nie widział broni tzn, że nie był na szkoleniu. Jeżeli nie był na szkoleniu to jakie ma pojęcie o taktyce, dowodzeniu, balistyce itd.?Podejrzewam, że jakby dostał kałacha to by się posrał w gacie.
Reasumując - chyba jednak wolę armię zawodową, mniej liczną ale znającą przynajmniej podstawy.
Ostatnio edytowane przez rafkur : 03.03.2014 o godz. 09:59.
Odpowiedz cytując