Co do testow sprawnosciowych to trzeba pamietac ze ostatnio znacznie obnizono poprzeczke nawet w US Marines bo kobiety nie mogly ich zdac

Ot taka fanaberia rodem z lewackoidalnej poprawnosci politycznej.
Natomiast co do naszej armii to problem lezy w zastepach trepow dalej myslacych w komunistycznych zestawach. I szerzaca sie korupcja, ze wspomne tylko o projekcie "Gawron"

Z tego co mi wiadomo na szczescie zaczyna byc juz lepiej. Juz nie zaliczamy tak spektakularnych wtop jak zakup czolgow Leopard ktore przez 6 miesiecy jezdzily bez amunicji ( bo o niej zapomniano

), tudziez wyslanie do Kosowa kamizelek bojowych bez plytek kevlarowych albo wyslanie do Afganu zlego typu amunicji.
I tu zaczyna sie najwazniejsza rzecz jaka jest reorganizacja i restrukturyzacja kadry oficerskiej. Po prostu musimy sobie zdac sprawe z czym do ludzi. Przy obecnych nakladach na obronnosc nie stac nas na prowadzenie wojny zaczepnej. Mamy bardzo malo jednostek ktorych sila bojowa jest z prawdziwego zdarzenia: Grom, Formoza i moze 1/3 z Lublinca. Szczerze powiem ze nie wiem jak sytuacja wyglada w Agacie i Nilu, podobniez sa przygotowane ale nie slyszalem tego z pierwszej reki.
Musimy sie skoncetrowac na wojnie obronnej/partzanckiej. Tutaj najlepszym przykladem jest Szwajcaria. Obowiazkowa sluzba zasadnicza i szkolenia co kilka lat. Tylko zostaje jeszcze jeden problem. Ludzie myslacy kategoriami pani(?) Marii Peszek, ktorzy gleboko w d...e maja to co sie stanie z Polska. Wykarmieni lewacko-hipisowskim bzdurami ze najlepsze jest egzystowanie bez celu.
Trzeba wpoic ludziom ze dobrem nadrzednym kazdego z nas jest Polska i ze to nasza wspolna sprawa. Bez tego ani rusz. Mozemy miec i ze sto Raptorow oraz piecset tysiecy najlepiej wyszkolonych komandosow ale jak nie ma wspolnych wartosci to bedzie tylko armia najemnikow a nie Wojsko Polskie.