|
Przesrała sobie Legia, nie wiem właściwie po co - naprawdę wojowanie w momencie, gdy drużynie idzie dobrze, gdy wreszcie pozbyli się Waltera, gdy coś rokuje pozytywnie, uważam za nonsens. I nie tłumaczy ich, podobnie zresztą jak bohaterskiej Jagi rzucającej petardami w rodzinny, kompletnie nic. Dla Legii konsekwencje będą na pewno ogromne, wydaje mi się, że pusty stadion przynajmniej do końca rundy zasadniczej, a może nawet do końca sezonu, częściowo przyczyni się też do gry Legii. Dla nas to jakiś rodzaj uśmiechu od losu, chociaż szkoda, że za 2 tygodnie na Łazienkowskiej będzie jak na stypie, a nie walce o mistrzostwo Polski...
|