|
Szeremietiew dobrze powiedział paru szczerzącym żeby i mówiącym o światłej zjednoczonej europie, mina im zbladła jak dostali od Putina strzała w pysk.
Prawda jest taka, jak przed II wojną, wtedy też byliśmy w sojuszu z dwiema największymi potęgami na świecie, (W.B. i Francja). A po całkowitym rozmontowaniu ich to my musieliśmy bronić im dupę, a jeszcze nas później oddali ruskim. II wojnę wygrała Rosja i tylko na własne życzenie ZSSR się rozpadło. Wtedy jak i dziś wielcy tego świata boją się wojny i do momentu zanim ich dupsko jest bezpieczne nie kiwną palcem. Jedyne wyjście jakie, ja widzę to zdecydowane zaangażowanie się sąsiadów Ukrainy i Rosji wspólną reakcję,nawet może militarną.
Jak mu się nikt dobrze nie postawi, to apetyt rośnie w miarę jedzenia, ja ostatni raz strzelałem z broni w wieku 7 lat, radzę zapisać się do klubu strzeleckiego.
A jak ktoś wierzy w świat pełen pokoju i światłości to przez 30 lat mojego życia nie pamiętam roku na ziemi żeby nie było jakiś wojen. Taka natura ludzka, jak się nie postawisz to Cię wytną. Tylko w raju jest inaczej.
P.s. Co do Chin to chyba kolega miał rację, raczej odcinają się od Ukrainy.
piknik jestem...pozdro dla kumatych... piknikow oczywiscie...
|