Wyświetl pojedynczy post
palikot
Senior Member
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#104
Stary 01.03.2014, 14:25
Matko... mecz z Lechią to była kopanina, bo:
1) Lechia grała mocnym presingiem cały mecz, biejagąc jak tygrys rzucający się na antylopę, wprowadzając chaos do gry
2)fatalna murawa, gdzie piłka podskakiwała, robiła figle, gdzie piłkarze nie mogli złapać równowagi(przykład zachowanie Stjepanovica przy strzale w słupek Lechii, czy tocząca się piłka przy nodze Stilica i nagle hop do kolana, czy strzał z 13 m. nad poprzeczką w drugiej połowie, gdzie miał tylko Miśkiewicza po dosrodkowaniu z prawej strony jak Bunoza się machnął)
Dlatego nie dało grać się tam w piłkę i jedynie co mnie dziwi, że nie graliśmy dzid na stoperów, tylko staraliśmy się rozgrywać jak murawa robiła figle i ciągłe straty przez to były. Trzeba było wrzucać do Brożka on się potrafi zastawić i zgrać, więc z tego byłaby lepsza korzyść bo przynajmniej ciężar gry byłby przerzucony pod ich polem karnym, a nie wiem czemu się uparli na krakowską piłkę na kartoflichu...
Nawet Barca jak oglądałem z miesiąc temu jakiś mecz w hiszpańskiej na kartoflichu kopała po autach.
Nie bredźcie już tyle...
Ostatnio edytowane przez palikot : 01.03.2014 o godz. 14:28.
★ ★ ★ WISŁA KRA KÓW ★ ★ ★ ★ ARMIA BIAŁEJ GWIAZDY ★ ★ ★

✪✪✪✪ ✰✰✰✰
Odpowiedz cytując