Pan Jotka napisał(a):

Kwintesencja ignorancji i gazetopolstwa. Po pierwsze-Prokurator nie skazuje, bo od tego jest sąd. Po drugie facet był oskarżycielem publicznym i zamiast oskarżać umarzał postępowania-czytaj zamiatał sprawy pod dywan. No ale lepiej nazwać mnie lewakiem, spadkobiercą komuny i czymś tam jeszcze niż przyznac , że się bredzi.
Macierewicze z wislakrakow.com hahahhahaha
|
Chłopie weź się zamknij wreszcie! Facet pierwszą polityczną sprawę prowadził jeszcze w Prokuraturze Rejonowej w okresie IX 1982-I 1983 r., gdzie owszem zapadł wyrok uniewinniający, ale jak sam zwracasz uwagę ->
wyrok wydaje sędzia, nie prokurator. Natomiast Kołtuński wówczas otrzymał awans na wiceprokuratora prokuratury wojewódzkiej. Jak wspomniał @cash_x ustawa o amnestii była 22 lipca 1983 r. a ten ciągnął jeszcze przynajmniej dwie sprawy do września 1983 r. Żyją Ludzie, których oskarżał wówczas Kołtuński (jak choćby z wpadki drukarni "Hutnika" na os. Kazimierzowskim w NH ->
Jerzy Mielniczuk przetrzymywany w areszcie 1,5 m-ca w sprawie którą prowadził jedynie prokurator Kołtuński), więc chcesz to uderz do nich z pytaniem co sądzą o twoim idolu.
Wszędzie ci się wpier...la ten Macierewicz, tyle że właśnie tutaj wychodzi twoja hipokryzja lewaku. To Macierewicze wówczas byli Bohaterami, a tacy, jak Kołtuński byli czerwonymi gnidami.