mr_kwolf napisał(a):

Błędne myślenie, że race są nie na rękę Komisji Ligi. Wręcz przeciwnie, oni się cieszą, że ktoś je odpali, bo to przecież jest dla nich dodatkowa kasa. Czyż nie? A nawet jak się teoretycznie coś kiedyś komuś stanie to oni umyją ręce, że przecież oni mówili itd.
Jaki oni mają interes w tym, żeby te race zalegalizować? Kibice i tak się nie przejmują przepisami i odpalają race (czyli ubarwiają "widowiska" piłkarskie), a oni w przypadku legalizacji nie będą na tym zarabiać. Proste.
Według mnie to powinno iść w drugą stronę. Otóż, zaprzestać odpalania rac (rok, dwa lata), a później sprowokować dyskusje na różnych forach jak bardzo ich brakuje na stadionach i wtedy lobbować zmianę ustawy. Ale to tylko utopia, która się nigdy nie przydarzy.
Oczywiście, że nie mają. Tyle że ciężar gatunkowy jest definiowany przez karę, a nie przez przyzwolenie do jego łamania.
Prawo to dalej prawo.
|
Parafrazując "Dura lex, sed lex!" Można Twoje podejście określić: "Głupie prawo, ale prawo!". Prawo nie zwalnia od myślenia, prawo powinno być też sprawiedliwe i zdroworozsądkowe.
mandat za nieposprzątnie po psie: 50 - 500 zł
mandat za splunięcie na chodnik: 50 - 500 zł
odpalenie racy: do 5 lat więzienia, 2 tysiące mandatu + 2 lata zakazu stadionowego