Zbyychu napisał(a):

Jedrek76 - jasne, każdy może fakty i statystyki interpretować po swojemu. Jednemu z założenia będzie przeszkadzał fakt pracy w prokuraturze za komuny (z którym to podejściem się osobiście nie zgadzam), inny będzie patrzył na wyniki pracy.
Dla mnie sam fakt prowadzenia śledztwa o niczym nie świadczy - w prokuraturze jak w sądzie, co wpadnie do roboty, to się robi - taka praca. Tak było za komuny, tak jest i teraz. Inna sprawa, jak się tę pracę wykonuje 
A swoim postem chciałem tylko zwrócić uwagę na to, że nie ma co hurraoptymistycznie wypuszczać się na łatwy strzał i wrzucać informację o Wielkim i Złym Komunistycznym Prokuratorze wszędzie gdzie się da, jeżeli dane wskazują na to, że w rzeczywistości był prokuratorem z przymrużeniem oka.
Pozdro!
PS. Jak widzę, już się zaczęło. www.gazetakrakowska.pl/artykul/3348891,smierc-dziekana-radson-syn-bylego-komendanta-policji-aresztowany,id,t.html?cookie=1
|
Jaki .urwa "łatwy strzał"
Ja nigdzie nie zarzucam mu, że pracował w "komunistycznej prokuraturze", a to, że
prowadził siedem spraw politycznych (gdzie w jednej doprowadził do skazania Gościa za "rozpowszechnianie ulotek nawołujących do podejmowania przez zakłady pracy strajków" na 10 m-cy więzienia w zawieszeniu na 2 lata). Nie jak Piotrowicz jedną (w której zresztą nie doszło do wyroku skazującego), więc
to nie była przypadkowa delegacja.