Grzesiu już za czasów studenckich miał ciągoty do różnych zgrywów i frywolnego podejścia do życia co objawiało się jego słynnym i donośnym "na miękko". Czy zmienił się tego nie wiem, ale zawsze taki sprawdzony trop trzeba brać pod uwagę.
Co do Rokity to z tego co pamiętam z folksdojszczką Lufthansą wygrał w sądzie nie takie znowu drobne na waciki, więc kolejny raz te nagrania niczego nieświadomych paparazzich na nic się nie zdały, ale "Niemcy mnie biją", czy werbalne heilowanie mogą przejść annałów polskiego folkloru w powietrznych stosunkach polsko-niemieckich
