Oldpara napisał(a):

Ja tam do ultrasów nic nie mam, ale tych baranów co rzucali petardami na murawę, to bym na miesjcu klubu pozwał w procesie cywilnym o odszkodowanie za straty jakie klub poniesie - zamknięte trybuny, kary finansowe, grzywny itp.
Jakby jeden z drugim dostali wyrok kilkadziesiat tysięcy, to by im rura zmękła.
Ci co sipiewają i się starają są w porządku, ale ćwierćmózgi co plują we własne gniazdo to jakiaś piąta kolumna - kryptoparchy które udają kibiców Wisły ale tak naprawdę jej szkodzą.
Natomiast co innego śpiewanie na stadionie, a co innego dyskusja z kibolami na forum. Ostatnio widziałem fajny komentarz na Kwejku:
"Dyskusja z idiotą to jak gra w szachy z gołębiem - rozrzuci figury, nasra na szachownice a potem odleci zachowująć się tak jakby wygrał"
|
a po złożeniu pozwu w sądzie, klub poprosi ich znów o przygotowanie oprawy, poświęcenie czasu i siły, poprosi o wspólną akcję promocyjną, czy wspólną wizytę w szkole, w szpitalu, itp....Nastepnie rzecznik prasowy zadzwoni i poprosi o ochronę na mieście w związku z jakąś akcją, itp., itd.
Oldpara napisał(a):

|
Ci co sipiewają i się starają są w porządku, ale ćwierćmózgi co plują we własne gniazdo to jakiaś piąta kolumna - kryptoparchy które udają kibiców Wisły ale tak naprawdę jej szkodzą.
|
a co jeśli te osoby, co rzucały są najbardziej zaangażowane w akcje kibicowskie, najwięcej czasu poświęcają klubowi i ruchowi kibicowskiego ? Tego nie bierzesz pod uwagę ? znalazł się alfa i omega, znawca. Ultras może to, to i to. A tamtego nie, bo Oldpara mu zabroni...Zamknąć temat i tyle.