Porównanie z dupy bo nikt nic nie rozwalił, nawet milicja przyznała, że nic się nie działo podczas Derbów Krakowa, a tutaj niektórzy próbują wyolbrzymiać i prześcignęli - o zgrozo - samą milicję, która nie robi z tego afery.
"Kibolom się zdarza rozwalać po pijaku ścianę u kolegi", muszę to zapisać.
borys napisał(a):

Tylko jedno pytanie, jaki byl sens wrzucania tych rac na boisko bo nie rozumiem ? Race - ok przy tym meczu bylem pewien ze sie nie obejdzie. Al po jaka cholere napierd... racami na boisko dodatkowo obok wlasnego bramkarza?
|
Zerkam na lewo, a przed moimi oczami matka z dzieckiem i wykrzykują od k.urew w stronę sektora Cracovii, a Ty się pytasz jaki sens jest rzucania rac na boisku.
To jest impuls, emocje, klapy na oczach.
Jak ktoś jest znieczulony w takim meczu to gratuluje tego spokoju.
U nas i tak jest light.. styl argentyński to jest coś - kompletna dzicz, a komentatorzy telewizyjni tylko podkręcają atmosferę.
To są emocje i przeżycia, a nie sranie w banie i ziewanie.
Jeśli będę chciał przymulać, siedzieć jak pi.zda w kącie i obrażać się na każdy wulgaryzm to wybiorę do kawiarni na cappuccino, a nie na mecz piłkarski.