element napisał(a):

Sama kara finansowa wyniesie ok 70% jednej miesięcznej pensji piłkarza Wisły (może z 50 tyś. przypie.rdolą, choć biorę bardzo pesymistyczną opcję, a jak mniej to pensja Burligi).
Cóż to jest?
I tyle.
Zamknięcie sektora nie jest żadną karą dla klubu bo my choćby w 50% nie zapełniamy stadionu. Otrząśnijcie się.
Kibice z tego sektora przenoszą się na inny i po sprawie (miejsca od chu.ja i jeszcze więcej).
Dla klubu paradoksalnie to nawet na rękę = mniejsze koszty za ochronę, media itd.
I jeszcze na tym klub zarabia bo blokowany jest taniutki sektor C i część kibiców kupi bilety na droższe sektory.
Chyba, że zamkną stadion to wtedy można mówić o karze. Ale powątpiewam.. cóż pikole zawiniły.
A też ch.uja się stało. Kilka świeczek wylądowało na murawie.
My, chuliganka, złodzieje, bandyterka, łyse karki i kibole z sektora C bierzemy odpowiedzialność za własny sektor i jego proszę zamykać.
|
Ciekawe czy jakby klub wam (ma listę osób, które były tego dnia na sektorze, co to za problem powysyłać wezwania, albo prościej przez Stowarzyszenie) wystawił fakturę do zapłaty na wysokość kary, którą dostanie lub np. karnetowcom kazał kupić drugi raz bilet na najbliższy mecz to czy też byłbyś taki zabawny.
Bo pamiętam płacze jak po meczu Wisła - Śląsk z tamtego roku zaczęły ludziom przychodzić wezwania na komendę z powodu stania na schodach.