|
Jest różnica między zapaleniem rac w ramach oprawy (popieram) a rzucaniem rac na boisko (uważam to za skrajnie głupie).
Mam pytanie do osób, którym rzucanie nie przeszkadza, a wszystkich którzy widzą w tym coś złego odsądzają od czci i wiary: po co? By pokazać że się da? Zawsze się da. Ale takim działaniem odbieracie argument tym, którzy race popierają, ale nie siedzą z Wami teraz na młynie. Jak chcecie przekonać kogokolwiek, że race są bezpieczne i nie stanowią zagrożenia, skoro pokazujecie, że da się nimi miotać na lewo i prawo.
Przed meczem mieliśmy dyskusję nt rac ze znajomymiy - ja stałem na stanowisku, zę dobrze użyte zajebiście zwiększają widowiskowość, zgaszone przed wypaleniem nie zadymiają stadionu i okolic. Dobrze użyte, w kumatych rękach i pod kumatym nadzorem nie są zagrożeniem. Same plusy. Po meczu okazało się, że najbardziej kumatym posunięciem jest .......nięcie ich na murawę. I nie można się do tego przyczepić bo jest lemingiem i piknikiem. A ja straciłem wszystkie argumenty w dyskusji. Bo jednak "walka z zakazami wszystkimi metodami" do mnie nie przemawia.
|