Mecz fantastyczny. Czapki z głów za walkę za zwycięstwo. Radość przeogromna.
Cisza z sektorów G raduje serce. Na wysokości zadania stanął spiker .
Uwielbiam jak ktoś w sposób delikatny ale jednak idący w pięty potrafi komuś cos palnąć.
Teksty o braku komfortu niektórych widzów, zaproszenie na koncerty na stadion sąsiadki czy
,,time to say goodbye" bezcenne.
Nie wynikając kto inspirował i wykonywał rzucanie rac - ręce opadają - przecież równie dobrze Misiek mógł dostać w głowę