Wyświetl pojedynczy post
Heero
Senior Member
 
 
Od: 02.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#80
Stary 23.02.2014, 17:37
Pierwsza połowa fantastyczna - jak z kuchenkami, tylko trochę w innym stylu. Cierpliwe czekanie i pewnym momencie zmasowany atak.

Za to druga powinna się zacząć od spokojnego podwyższenia wyniku, potem niepotrzebna nerwówka, ale na szczęście Guła zaliczył wejście smoka.

A do matołów, którzy rzucili race na murawę - pier*olnijcie się nimi w łeb i wsadźcie je sobie w tyłek. Na legię można było zrobić fajną oprawę bez piro i pokazać, że można kibicować bez tego. Ciekawe, czy któryś z tych debili pomyślał, że mógł trafić w Miśkiewicza - to oczywiście pytanie retoryczne.
Jestem z Krakowa i jestem z tego dumny!