Cytat:
|
Właśnie, gdziekolwiek czytam wypowiedzi młodych narodowców, czuję taką rosyjską nostalgię, poparcie dla Janukowycza, co w kontekście czwartkowych mordów jest dla mnie niezrozumiale.
|
Tu nie chodzi o jakąś nostalgię tylko o takie realne podejście do sprawy.
Leciały koktajle mołotowa w tamtejsza milicję to nikt nic nie mówił, że źle się dzieje. Nie popieram mordowania własnej ludności ale to jest tak powalona sytuacja, że tutaj każda droga jest zła.
No bo tak.
1. Ludziom się tam żyje źle. Trzeba więc coś robić. Zgadza się.
2. Wychodzi się więc na ulicę. I tu już jest pierwszy problem. Jak ma wyglądać taka rewolucja? Siłowe przejęcie władzy?
3. Przejęcie władzy siłą to jak na standardy demokratyczne dla mnie bezsensowna droga. Tym bardziej, że rewolucję taką przeprowadza mniejsza część ludności.
4. Jakby nie patrzeć władza była wybrana demokratycznie więc takie protesty i walki na ulicy to wypaczenie zasad demokracji. Bo skoro naprawdę Ukraina chce zmian i jest an nie gotowa to niech to robi demokratycznie.
Wiesz jak ja to widzę? To wszystko to jest zabawa Ukrainą. Każdy kto widzi swój interes w tym aby Ukraina była w UE lub przy Rosji uprawia na dramacie tych ludzi swoją politykę. Wiadomo, że tam gdzie jest źle to ludzie chętnie wyjdą na ulice i najlepiej rozwalą wrogów żeby jak najszybciej budować nowe, lepsze podwaliny dla swojej Ojczyzny. Jaki w tym wszystkim jest problem? Że szybko się nie da, że to nie jest proces na rok czy 5-10 tylko na kilkadziesiąt lat. Muszą się elity ukształtować, które później tym wszystkim zarządzą.
Ten cały Majdan nie ma przywódcy. Pomarańczowa rewolucja pokazała, że ówcześni politycy się nie sprawdzili. Także to nie będzie tak, że po ustąpieniu komuchów nagle sie odmieni wszystko. Przykład Polski pokazał, że dalej ci co rządzili to rządzą, lub rządzą osoby, które zostały przez nich namaszczone.
Przed nimi długa i kręta droga dlatego ja się nie wtrącam w ich sprawy i nie udaje dobrego wujka. Ja im nie będę mówił, żeby umierali dziś za UE bo tam znajda raj.
A co jest powodem tego całego syfu ukraińskiego, polskiego czy też brukselskiego? S....ysyny czyli tak zwani politycy. Przecież to są ludzie bez honoru, oderwani od rzeczywistości, taka smietanka, która się bawi na górze a plebs niech za nich umiera.
Przykładowo. Janukowycz strzela do własnych obywateli. Czy tak zrobiłby człowiek, który ma w sercu Ukrainę?
Kliczko czy inny opozycjonista sobie rozmawia z Janukowyczem czy innym psem po tym jak ci pozwalają Berkutowi strzelać do swoich braci. Czy normalny człowiek byłby w stanie rozmawiać, debatować z kimś kto zabija ludzi?
Różni politycy z zagranicy udzielają poparcia Majdanowi jak przypuszczam tylko dlatego, że wyczuli na Ukrainie swoje interesy. Można było przypuszczać, że to wszystko skończy się rozlewem krwi. Czy normalny człowiek w imie swoich interesów podjudza do walki z władzą jeśli wie, że mogą ludzie na tym cierpieć?
"Wczoraj" Kadafi, Hussain czy inny pies był spoko ale nagle sie przestał opłacać i nagle cały świat się na nich wypina. Czy normalny człowiek podaje rękę tyranowi z Egiptu czy Libii a jak inaczej wiatr zawieje to sie od tego tyrana odwraca?
Cz normalny człowiek przed wyborami obiecuje jakieś zmniejszanie podatków, milion mieszkań itp jeśli wie, że to jest albo nie do zrobienia albo nieopłacalne, tylko po to żeby mamić swoich Rodaków?
No właśnie. To wszystko to jest polityka czyli gra jakichś s....ysynów. Także mam do Ciebie Jędrek dwie prośby.
Po pierwsze nie pisz mi, że ja mam sentyment do Rosji czy Janukowycza.
A druga taka prośba do Ciebie i ogółu żebyście przestali "umierać" za interesy ludzi i za ludzi, którzy nie są tego godni.
Uwzględniając to co napisałem o politykach to nie wróżę dobrej przyszłości ani Ukrainie ani Polsce bo nie system, nie władza się musi zmienić tylko ludzie. Podejście do życia i do polityki.