Mam nadzieję, że takie metro, jakie jest opisane w powyższym artykule, w Krakowie nie powstanie. To jest przecież dublowanie obecnych linii tramwajowych. Co z tego, że jakiś prywatny podmiot bedzie chciał zbudować metro, skoro miasto będzie musiało płacić rocznie za utrzymanie go więcej niż obecnie płaci za całą komunikację miejską w Krakowie!
A za ułamek kwoty ciężkiego metra da się zbudować kompletny system tramwajowy z jakże potrzebnymi dwoma tunelami w centrum Krakowa - to jest jedyny sensownty kierunek, w którym powinien isć Kraków:
I jeszcze takie komentarze:
Cytat:
Plan budowy metra to najprostszy sposób na wymiganie się od inwestycji w komunikację zbiorową.
Przez najbliższe 3 lata będą "studia i analizy".
Wynikiem "studiów i analiz" będzie konkluzja, że zaproponowana linia metra ma nieoptymalny przebieg, a warunki geologiczne są trudne (tyle to już wiemy teraz bez wydawania grosza).
Kolejny rok na korektę przebiegu trasy.
Później zacznie się walka o pieniądze - kolejnych kilka lat, a na końcu się okaże, że Komisja Europejska nie da nam 85% dofinansowania tylko np. 50%. A wkładu własnego - niet. I tak nam cała perspektywa finansowa przeleci koło nosa.
|
Cytat:
Jaki z niego wniosek? Budujmy metro głębokie (nawet bardzo).
Uzasadnienie? Wrzućcie sobie w google "prof. Antonii Tajduś". I co? Profesor od górnictwa.
Dzieci się ekscytują. Metro, wielka metropolia. Przełomowa inwestycja itp.
A tu o pieniądze chodzi.
Albricht chce robić kolejne studium.
AGH chce metra głębokiego. Metro płytkie to zwykła inżynieria budowlana - konkurencja duża (każda politechnika). A metro głębokie to prawie kopalnia. A kopalnia to AGH (ew. konkurencja dużo mniejsza).
|