|
Raczej nie chodziło o egzystencję Legii, a finalizację sprzedaży ITI z całym dobytkiem Francuzom. Księgi miały wyglądać lepiej, więc konieczne było uporządkowanie wszelkich wierzytelności. Tym ruchem ITI odcięło się ostatecznie od Legii i przez ponad 2 lata nie łożyło, ani złotówki na klub. Dopiero w ubiegłym roku dołożono parę groszy dla poprawienia rentowności klubu przed sprzedażą.
Egzystencja Legii, czy to z 50 mln, 100 mln, czy 250 mln zł długu była tak samo uzależniona od ITI, gdyż klub który generował przez wiele lat po 20 mln zł przychodów rocznie nie mógł na siebie zarabiać. W tym roku przekroczymy 100 mln zł, więc jest delikatna, ale jednak różnica.
|