Wyświetl pojedynczy post
0 22
Senior Member
 
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1077
Stary 21.02.2014, 20:52
kot napisał(a):Wyświetl post
Z twojej wypowiedzi wynika, że Walter to wariat, który naraził ITI na ćwierć miliarda zł straty poprzez Legię i postanowił zrezygnować z odbioru różnicy kasy pomniejszonej o 70 baniek od duetu L/M. Zawarł w umowie przy sprzedaży klubu fikcyjną wymagalność długu czy to o wartości realnej czy nominalnej, tak dla jaj i ku dobrobytowi Legii. Zaś nowi nabywcy akcji za 70 baniek, chyba już na wstępie założyli, że ich nie odzyskają, no bo jeśli Walter nie dał rady, to Mioduski odpowiadający w RN Legii Waltera za te długi, czy prezes zarządu tej samej Legii Waltera także nie powinni.

Ale Ty twierdzisz, że oni ogromnym długiem Legii nie przejmują się wcale, ani swoim 70 milionowym wkładem, wręcz liczą na duży zarobek nawet, tym bardziej, że za drzwiami Legii czeka kolejka chętnych na kolejny wykup klubu, w kwotach wyższych niż ich wkład , o długu nie mówiąc oczywiście Niezła ta bajka. Czary mary i z bankruta na krezusa i życie jest piękne. Dalej już nie ciągnę tej historii, bo trudno mi oceniać miliarderów darczyńców, gdyż nigdy ich dotąd nie spotkałem w Polsce i to na taką skalę. No ale czego się nie robi dla Legii, mówią i czynią wszyscy właściciele klubu
Zieeew.

1. Walter to wariat by wydał na Legię ćwierć miliarda złotych. Odkryłeś Amerykę! Gratuluję! Podobnym wariatem jest Cupiał.

2. Z niczego nie zrezygnował. Jeszcze w poprzednim poście się sadziłeś na prawniczego eksperta, a jednak wymiękasz na starcie. Łopatologicznie - jest sobie Legia. Akcjonariuszem Legii jest ITI. ITI ma akcje Legii. ITI ma wierzytelność wobec Legii na wiele baniek (nominalnie). ITI sprzedaje akcje Leśnemu Miodkowi. ITI sprzedaje wierzytelność wobec Legii Leśnemu i Miodkowi. Sprzedaje dług za wartość realną! Jest oczywiste, że nominalny dług jest niemożliwy do ściągnięcia. Absolutnie niemożliwy. Mają więc wybór rozpoczęcia bardzo długich procedur i dostanie X lub dostanie od razu na start mniejsze Y za wierzytelność. To nie jest kwestia wariactwa tylko realna ocena sytuacji. W mniejszej skali - wystarczy prowadzić swój własny biznesik w malutkiej skali, by spotykać się z takimi opcjami. Lepiej jest uzyskać od dłużnika 100 od razu do kieszeni niż 120 za za 5 lat i sporo kosztów.

3. Znowu łopatologicznie: To nie ITI zawarło umowę z Legią zmieniającą wymagalność roszczenia ale podmiot, który zastąpił ITI. Zwyczajna cesja wierzytelności. Co więcej kompletną bzdurą jest pisanie o jakiejś fikcyjności. Odłożenie spłaty długu (zmiana daty wymagalności roszczenia) również jest dość powszechne. Nie ma tu żadnej fikcji. Wierzyciel po prostu mówi "ok, oddasz mi za 10 lat". W sytuacji, w której wierzyciele i tak zarządzają dłużnikiem (Legią) wcale nie musi im zależeć na spieniężeniu długu. No, "upadną" Legię. I co z tego będą mieć? To po .... kupowali? A tak sobie odkładają dług, i się bawią. To fikcja taka jak umowa najmu do 2010 roku zastąpiona kolejną umową do 2012 roku. Cóż za fikcja!

Odkrywca roku 2014!
Ostatnio edytowane przez 0 22 : 21.02.2014 o godz. 20:54.
Habemus Dubletum

LEG14


White Star Awards w kategorii:

Innowierca roku 2009
Innowierca roku 2011

Odpowiedz cytując