|
No własnie czasami wystarczy takiemu pismakowi poczytać rózne wpisy na forach i sprawdzić. Np. treneiro Stawowy wielce zdziwiony, że wygrywał ustawione mecze przez sędziego Jacka P. Mówi, ze go w ogóle nie zna. On może go nie znać. Ale jak z różnych wpisów wynika napewno znają go działacze z ul. Kałuzy, bowiem firma ochroniarska syna Jacka P. zarabia tam zapewne nieprzypadkowo. Takich powiązań jest na pewno wiele ale szkopuł w tym, że pismak dostaje jasny prikaz o czym ma pisać a o czym mu nie wolno. Jak widać po naszej lokalnej prasie, prikaz jest jeden. Walić w Wisłę. Przeciez nawet to, ze za miedzą oficjalnie już mówi się o kupowaniu meczów (10) to chyba jest powód do napisania jakiegoś artykułu na ten temat ?
|