Proximus napisał(a):

|
Jedyny przypadek w którym dopuszczam jednobramkowe zwycięstwo to ciśnięcie cały mecz i wpakowanie bramki dopiero w 90 minucie(lub dwóch vide mecz z Amicą bodajże z 2003 roku) żeby się przez cały mecz nastawiali na punkty a tu taki ch*j. W każdym innym przypadku ma być zapieprzanie od 1 sekundy, żeby zapomnieli jak się nazywają i wpakowanie im minimum 3-4 bramek.
|
pójdę dalej...i to najlepiej po bramce samobójczej.