Przysłowia mądrością narodów, tak więc - nie ucz ojca dzieci robić
Gdybym był geografem to bym się mądrzył w tematach geografii. A że wykonuje zawód jaki wykonuję to się mądrze w temacie, który poruszyłeś.
Zaprawdę powiadam Ci, że poruszany przez Ciebie problem to kompletna pestka. A już zwłaszcza pestka dla ludzi pokroju Mioduskiego, który stracił zęby na takich operacjach na rzecz Kulczyka. Cóż to za problem skupić wszystkie akcje spółki, skupić wierzytelność ITI wobec spółki (ale za wartość realną, a nie nominalną - wspominał o tym Leśny w asie wywiadu), a następnie podnieść kapitał zakładowy i po prostu pozyskać więcej akcji? Tyle tylko, że krótki rzut oka na krs Klubu jasno wskazuje, że nie poszli drogą o której piszesz.
Nie trudno więc się domyślić, że pewnie nowi współwłaściciele zawarli z Klubem umowę odkładającą wymagalność długu np na 10 albo i 100 lat. Dopóki im się nie znudzi to mamy luz w dupie. A jak im się znudzi to przyjdą nowi i zrobią to samo. Można się bujać dekady
kot napisał(a):

|
Abstrahując natomiast od powyższego podnieść należy, że sprzedaż nawet 100 % udziałów spółki, bo to niby miało miejsce w Legii, nie zmienia tej spółki, gdyż nadal jest to ta sama spółka, tylko z nowymi udziałowcami i całym istniejącym bagażem tej spółki.
|
Negujesz?
A jak już z Ciebie taki mecenas mistrzu to Legia nie ma udziałowców tylko akcjonariuszy
