Jaroo1 napisał(a):

Przecież polska piłka to cyrk. Jeden cieć z drugim prosto kopnie piłkę w Koronie czy innym Ruchu i już kosztuje 1-2 mln euro. Czyli został wyeliminowany z polskiej piłki jakiś naturalny bieg spraw. Czyli grasz dobrze w średniaku to kupuje cię pretendent do tytułu (Legia, Wisła, Amica) za kilkaset euro i z tym klubem zdobywasz tytuły i walczysz w Europie. Patrz Wisła końcówki lat 90-tych. Ściągnęliśmy najlepszych polskich kopaczy na tamte czasy i coś z tego wyszło. Teraz kopacz z talentem kisi się w Ruchu aż rozmieni swój talent albo ucieka za granicę zamiast do Legii lub Wisły.
|
Dla mnie to też jest, a raczej było, niezrozumiałe. Tylko zwróć, proszę, uwagę, że teraz różnice między czołowymi klubami (o ile da się wyróżnić jakąś większą grupę) a resztą ligi są zatarte. Każdy może wygrać z każdym. Drużyna X w jednym sezonie może być na 12 miejscu, w drugim, nie dokonując wzmocnień, może skończyć na 4. Nie dziwi więc fakt, że kluby nie chcą wzmacniać konkurencji.
Ale kiedy jakiś klub lub jakieś kluby wzmocnią się finansowo i wysuną na wyraźniejsze prowadzenie, sytuacja może wrócić do normy. Bo obecnie bardziej opłaca się kupić średniaka z dalekich krajów niż średniaka z Polski (z jakimiś perspektywami).