Skończcie majaczyć bo połowa z Was nigdy na żadnym meczu sekcji TS w hali nie była, chyba że na futsalu bo darmowy, a druga połowa pyta gdzie się znajduje hala Wisły
Cytat:
Zdeklarowane i niewierne płaczki
Żyjemy w kraju, gdzie rządzą politycy-populiści, którzy pod wpływem „brukowców” zrobią wszystko, żeby zaistnieć medialnie. Przykładem tego jest artykuł zdeklarowanego kibica sąsiadki, niejakiego Arkadiusza Maciejowskiego, który ujawnia, że Wisłę przejęli kibice... Wisły. Przepraszamy, a kto ma rządzić w Wiśle, panie redaktorze? Bliscy panu kibice?!
Tak – w Wiśle rządzą kibice Wisły, którzy społecznie, bez wynagrodzenia, ratują ją za swoje prywatne pieniądze. Przejęli zadłużony klub tuż przed jego upadłością. Klub ze 108-letnią tradycją, która była w rękach wierzycieli i skończyłaby jak drużyna z drugiej strony Błoń, która już dawno upadła. Właśnie ci kibice nie poszli płakać pod magistrat, żeby ich ratowano, tylko zabrali się do pracy jak prawdziwi mężczyźni, a nie płaczące niewiasty. Z 4,5 mln długu zostało już tylko 1,8 mln, a klub nadal się rozwija... Powstała Akademia Piłkarska, nowe boiska, nowe sekcje (łącznie 15; to największy klub w Polsce!), prawie 2000 zawodników z czego około 1500 to dzieci.
Ci „źli kibice” spłacają długi poprzedników ryzykując swoim majątkiem, restrukturyzują, rozwiązują niekorzystne umowy z wierzycielami i dłużnikami, remontują przestarzałe obiekty i jednocześnie rozwijają działalność sportową. Jednak pojawiają się płaczki, którym te działania się nie podobają, bo sami nic nie potrafią zrobić poza pisaniem bredni. Im chętnie z pomocą przychodzą kolejne płaczki z magistratu, jak zdeklarowany kibic drużyny z Kałuży, radny Stawowy, który rządzi w mieście i głosuje za budżetem, a nie wie ile dotacji otrzymuje największy klub sportowy w Krakowie! Panie Stawowy – dotacja z miasta to 1% całego rocznego budżetu Wisły. Jeżeli nie wie tego osoba, która niejako decyduje o losach miasta Krakowa, to o jakich jej kompetencjach do tego możemy mówić? Do tego na każde zawołanie przyłącza się radny Pilch, pracownik Chemobudowy, który – o ile widzi w tym swój interes – zawsze chętnie dołączy do każdego, kto da więcej.
Tych płaczków można zrozumieć, że mają w tym swój prywatny interes, żeby szkalować Wisłę, ale Żurawski i Fedorowicz?! Ten pierwszy chce uciec z Wisły i Krakowa do Brukseli z list SLD, więc widać, że nie ma zahamowań. O ile ten brak zahamowań pomagał na boisku, to widać, że szkodzi poza nim i bycie ambasadorem Wisły przerosło go jako człowieka, który powinien być wyrzucony z klubu za próbę ucieczki oraz publiczne krytykowanie swoich kibiców. Panie Maćku – w ten sposób nie przejdzie pan do historii Wisły jako „Żuraw władca muraw”, ale najemnik uciekający przed kibicami Białej Gwiazdy.
Poseł Fedorowicz, który zasiadał wiele lat we władzach (radzie TS Wisła) i odpowiada za zadłużenie klubu, nigdy sam nie pomógł w niczym klubowi z Reymonta. Przychodzi na mecze za darmo, bo żal mu wydać 5 zł na bilet, aby wspomóc klub. Dodatkowo „lansuje się” na trybunach gestykulując i krzycząc jak jakiś pajac. Co więcej, często nawet nie proszony wciska się na duże imprezy klubowe. Ale co może robić niedoszły aktor, który mógłby zostać najwyżej statystą w trzecim rzędzie, a tak zagra w pierwszym rolę życia, w której zbiera głosy na wybory? Jednak po wyborach pamięta tylko o „swoim” Teatrze Ludowym, gdzie zatrudnia rodzinę i znajomych oraz bierze dotacje z miasta. Czy pan Fedorowicz pamięta, jak przychodził prosić o głosy kibiców, których teraz publicznie krytykuje? Zapamiętamy, panie pośle, przy najbliższych wyborach, które się zbliżają, więc proszę szybko biec na ul. Kałuży bo u nas jest pan persona non grata! Jedyny nie płaczący radny Lipiec skwitował sprawę szybko i treściwie: nie znam, więc się nie wypowiadam w tym temacie. Krótko i rzeczowo, bo co ma wiedzieć skoro sprawy nie zna od środka. Dlatego panowie – jak nie wiecie, jak jest naprawdę, to oceńcie po czynach, a nie samych słowach autora. Słowach, które są bez pokrycia i szkalują wizerunek Wisły.
W podsumowaniu, ten najgorszy kibic – według płaczków: sprawca całego artykułu – sławny „Misiek”, który 15 lat temu odsiedział swoje, a dziś prowadząc własną działalność gospodarczą remontuje nierentowną siłownię ze swoich pieniędzy firmowych. Wspiera też finansowo klub miesięcznie płacąc wysoki czynsz tytułem najmu. I to właśnie „Misiek” jest obiektem ataków ludzi, którzy żyją z pieniędzy publicznych i naszych podatków, a Wiśle nigdy nie pomogli. Płaczki krytykują osobę, która wspiera klub finansowo, bo jest jej wiernym kibicem. Właśnie tym różnią się prawdziwi kibice, którzy Wiśle naprawdę pomagają, od pseudokibiców - płaczków, którzy chętnie przyjdą za darmo na mecze, żeby się tanim kosztem „lansować”, a później, bez wierności, oddać się w całości płaczącej sąsiadce z brukowca...
[/b]
|
http://skwk.pl/skwk/5-wazne-skwk/528...e-placzki.html
|