Wyświetl pojedynczy post
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#143
Stary 17.02.2014, 08:40
Cytat:
Od wczoraj miliony polskich kibiców zna dwa nazwiska łyżwiarzy szybkich. Pierwsze to oczywiście Zbigniew Bródka, nasz złoty medalista na dystansie 1500 metrów. Drugie to z kolei Koen Verweij, który przegrał z Polakiem o 0,003 sekundy.

Holender jest jednak w całej historii negatywnym bohaterem, bo nie jest w stanie pogodzić się z porażką. Dowód na to widzieliśmy podczas dzisiejszej ceremonii wręczenia medali. Verweij cały czas miał skwaszoną minę, bo dla niego srebro to porażka.

W wywiadzie dla NOS, niderlandzkiego odpowiednika polskich Wiadomości, Panoramy, czy Faktów holenderski panczenista poskarżył się dziennikarzowi, że tak naprawdę to jemu należało się złoto... Bo to on trenował ciężko przez cały rok i przyjechał do Soczi nie po to, żeby być drugim, a pierwszym!


Holender pokazał brak szacunku dla rywala... Chyba zapomniał, że w momencie, gdy on ciężko trenował, to Bródka też się nie obijał. Również wylewał siódme poty i w dodatku nie miał warunków, aby robić to we własnym kraju.

Warto także zajrzeć na Twittera największego przegranego wczorajszej rywalizacji. Tam również można zauważyć, że z trudem przychodzi mu uznanie wyższości Polaka.

Srebro... Mam nadzieję, że z czasem będę mógł się z niego cieszyć - napisał wczoraj.
Miło widzieć jak wszyscy mi współczują. Dzięki
.

Proponuję żeby ten Holender skorzystał z uchwalonego przez swój tęczowy kraj prawa do eutanazji.
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
Odpowiedz cytując