Elefant napisał(a):

To co mnie głównie niepokoi (poza oczywiście zagrożeniem kartkowym oraz dyspozycją linii obronnej, ale o inna sprawa) to czy Smuda ich zajechał czy nie.
Wypowiedzi Smudy są co najmniej niepokojące i wynika z nich, że on sam nie wie jak to będzie wyglądać. Jeżeli przesadził to sezon możemy uznać za stracony (choć oczywiście w kontekście zapowiadanej walki o utrzymanie będzie na pewno lepszy oczekiwań), jeżeli trafił może być niezwykle ciekawie.
W pierwszym przypadku po mułowatym meczu każdy wynik jest możliwy. W drugim ładujemy dwie, trzy bramki na dobry początek i wracamy szykować się na derby.
|
Ale co cie niepokoi? Przecież jasne jest, że wszystkie drużyny, które prowadził Smuda wchodziły w rundę wiosenną na "ciężkich nogach". Tutaj na przykład opinia Łapińskiego:
Cytat:
|
Jestem ciekaw Wisły na wiosnę. Franek zawsze zimą z czymś przesadzał. Zawsze. Pierwsze mecze wiosny graliśmy jak na hamulcu ręcznym. Tylko doświadczeniem ciułaliśmy punkty, jakieś remisy. Ciekawy jestem, czy Franek wyciągnął jakieś wnioski, czy z tego swojego zeszyciku wykreślił kilka jednostek treningowych?
|
A że runda długa to Franz dołożył do pieca (Brożek stwierdził, że nie trenował tak ciężko od czasów Petrescu). Pytanie brzmi jak mocno trenowali piłkarze Piasta - i tu istnieje duże prawdopodobieństwo, że oni nastawiają się glównie na te pierwsze 9 kolejek przed podziałem na grupy, z nadrzędnym celem dostania się do grupy mistrzowskiej. Także obawiam się, że jutro będzie ciężko o dobry wynik.