emj10 napisał(a):

|
No chyba nie tylko dla mnie. O Słoweńcach jako murowanym faworycie do podium mówiło się już od dobrych kilku tygodni, kiedy to Austriacy złapali zadyszkę, Niemcy skakali nieźle, ale w kratkę, a Norwegowie oprócz Bardala się kompletnie rozsypali [...]
|
Pisałem o Japończykach, którzy wcześniej (przed samymi Igrzyskami) mało się pokazywali, a jeżeli już to widać było trójkę. Słoweńcy także dla mnie byli faworytami i... wciąż nimi są. Obok Prevca, Demjana, Tepesa i w tej chwili kontuzjowanego Kranjca jest w Soczi także Hvala, który co prawda na czwartkowych treningach spisywał się kiepsko, ale jest młodym, dobrym skoczkiem (MŚ juniorów z 2013 r.) i sądzę, że jest w stanie dobrze zastąpić Kranjca.
Austriacy jeżeli nie zdobędą medalu w konkursie drużynowym to zapewne Pointner zleci ze stanowiska, gdyż popełnił błędy zarówno w przygotowaniach (jak można było pozwolić Schlierenzauerowi na "wakacje" w Dubaju przed tak ważną imprezą?), jak i w doborze kadry (czy Morgenstern po dwóch tak ciężkich upadkach nie powinien odpocząć już w tym sezonie? czy Kofler jest rzeczywiście piątym skoczkiem austriackim?). Niemcy przed Igrzyskami spisywali się dość dobrze. Zarówno Freund, Wellinger, Kraus byli w ścisłej czołówce, zaś ich czwarty zawodnik Freitag był zaraz za nimi. A przecież mają jeszcze Wanka. Owszem jak dotąd w konkursach indywidualnych zarówno na średniej, jak i na dużej skoczni niczego nie zdobyli. Jednak konkurs drużynowy to całkowicie inna bajka. Podstawą jest wyrównany, silny skład, który właśnie Niemcy posiadają.
emj10 napisał(a):

|
[...] Natomiast to, że Japonia, która ma obecnie 3, 13 i 14 zawodnika w klasyfikacji pucharu świata oraz zajęła 3 miejsce w konkursie drużynowym w Klingenthal i nie startowała w Zakopanem ładując akumulatory będzie jednym z kandydatów do złota wynikało z układu sezonu oraz z kilku zdarzeń losowych m.in. upadku Morgensterna. [...]
|
A które miejsce w PŚ ma Shimizu, czy Watase

Porównaj z czwórką Austriaków (biorąc pod uwagę kontuzję Morgensterna, Kraft czy Loitzl, którzy nie pojechali także są wyżej od czwartego Japończyka), Niemców, bądź nawet Słoweńców. Czasami takie "ładowanie akumulatorów" (w sensie treningów z pominięciem udziału w zawodach, nie piszę tutaj o przypadku Schlierenzauera) pomaga, czasami nie.
emj10 napisał(a):

|
[...] W piątce kandydatów do złota są: Japończycy, Słoweńcy, Austriacy, Polacy i Niemcy. W takiej mniej więcej kolejności na teraz bym wymieniał te ekipy.
|
Owszem taka piątka, ale w innej kolejności. Mam nadzieję walka będzie wyrównana... a optymistycznie stawiam na taką kolejność: Polska, Niemcy, Słowenia, Japonia, Austria.
