|
To co mnie głównie niepokoi (poza oczywiście zagrożeniem kartkowym oraz dyspozycją linii obronnej, ale o inna sprawa) to czy Smuda ich zajechał czy nie.
Wypowiedzi Smudy są co najmniej niepokojące i wynika z nich, że on sam nie wie jak to będzie wyglądać. Jeżeli przesadził to sezon możemy uznać za stracony (choć oczywiście w kontekście zapowiadanej walki o utrzymanie będzie na pewno lepszy oczekiwań), jeżeli trafił może być niezwykle ciekawie.
W pierwszym przypadku po mułowatym meczu każdy wynik jest możliwy. W drugim ładujemy dwie, trzy bramki na dobry początek i wracamy szykować się na derby.
|